Święty Mikołaj nie latał saniami zaprzęgniętymi w renifery. Nie miał też czerwonego stroju i czapki. Święty Mikołaj był biskupem Miry i w ikonografii przedstawiany jest w infule na głowie i z pastorałem w ręku. W rocznicę jego śmierci, 6 grudnia, obchodzimy mikołajki – dzień obdarowywania się prezentami. Urodził się około 270 roku w Patarze na terenie obecnej Turcji w zamożnej rodzinie. Od najmłodszych lat Mikołaj był bardzo pobożny i chętnie pomagał ubogim. Jeszcze za swojego życia uzyskał sławę jako orędownik słabych, biednych i potrzebujących pomocy. Był człowiekiem wielkiego serca, miłosiernym. Został biskupem Miry z woli mieszkańców tego miasta. Zmarł w połowie IV wieku. Po jego śmierci entuzjastycznie oddawano mu cześć.
Kościół Katolicki wspomina Św. Mikołaja każdego roku 6 grudnia, w dzień jego śmierci. Jest powszechnie jako patron rybaków, marynarzy, dzieci, panien i więźniów.

W całej Polsce utarło się, że to w nocy z 5 na 6 grudnia Mikołaj odwiedza najmłodszych. Mikołajkowe tradycje różnią się jednak znacznie w wielu regionach kraju.
Zwyczaj odwiedzania domów przez Mikołaja był znany w niektórych regionach Polski już w XIX wieku. Święty odwiedzał domy razem z aniołkiem i przepytywał dzieci z pacierza i pytał rodziców o ich zachowanie. Grzecznym wręczał łakocie, tym złym dawał rózgi. Obecnie coraz bardziej popularne jest także wręczanie sobie wzajemnie prezentów w grupach rówieśniczych m.in. w szkołach.

Mikołaj, który naprawdę żyje…
Ten jedyny i prawdziwy Święty Mikołaj ciągle żyje i naprawdę istnieje. Nie potrzebuje reniferów ani latającego zaprzęgu aby dotrzeć do dziecka, które na niego czeka. Swoich pomocników ma w każdym domu, a są nimi kochający swoje dzieci, rodzice.
To właśnie ku pamięci i na cześć Świętego biskupa z Miry, Mikołaj przychodzi właśnie 6 grudnia. Korzystając z naszych rąk sprawia, że komuś czynimy ogromną radość obdarowując go prezentem. Warto abyśmy o tym pamiętali.

%foto UMDT  %foto UMDT