Diecezjalne uroczystości XXVI Światowego Dnia Chorego odbyły się w niedzielę, 11 lutego, w Hospicjum w Dąbrowie Tarnowskiej. Mszę św. o godz. 11:00 odprawił  bp Leszek Leszkiewiczwraz z ks. Prałatem Józefem Porembą, ks. Dziekanem Stanisławem Cyranem i ks. Zbigniewem Szewczykiem – kapelanem dąbrowskiego szpitala. Współcelebransami byli także ks. prałat Zbigniew Pietruszka dyrektor Caritas Diecezji Tarnowskiej oraz wicedyrektor ks. Krzysztof Mikołajczyk.
We Mszy świętej, która była transmitowana na falach radia RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz,  uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych naszego powiatu i gminy: Tadeusz Kwiatkowski  Starosta Dąbrowski,  Stanisław Ryczek Z-ca Burmistrza Dąbrowy Tarnowskiej oraz  Pani Urszula Mróz  Dyrektor Hospicjum i DPS w Dąbrowie Tarnowskiej wraz z lekarzami pielęgniarkami i  pracownikami. Udział wzięli również chorzy oraz ich rodziny.   

Po mszy odbyło się obyło się spotkanie zaproszonych gości, pracowników oraz wspólny posiłek. Starosta Dąbrowski i Z-ca Burmistrza podziękowali Pani Urszuli Mróz Dyrektor Hospicjum i DPS oraz wszystkim pracownikom i wolontariuszom, za staranie o poprawę losu osób chorych i złożyli życzenia chorym i cierpiącym aby nie opuszczała ich nadzieja w zmaganiu się z chorobą.

Bp Leszek Leszkiewicz w swym kazaniu, mówił: – Światowy Dzień Chorego jest potrzebny nie tylko chorym, ale także tym zdrowym i sprawnym.
– Żyjemy w świecie, w którym pielęgnuje się taki pseudoideał, że liczą się tylko młodość, uroda, tężyzna fizyczna. Tymczasem sprawdzianem tego, na ile jesteśmy ludźmi, jest nasz stosunek do tych, którzy są chorzy, którzy ustali w drodze, być może dochodzą do kresu swego życia. Im bardziej jesteśmy otwarci na spotkanie z tymi ludźmi, tym bardziej sami mamy więcej człowieczeństwa.
– Świat, w którym nam przyszło żyć, jest naprawdę bardzo chory. Człowiek robi wszystko, żeby odciąć się od Pana Boga. Robi wszystko, żeby Bóg nie miał dla człowieka żadnego znaczenia.
– Nadzieję temu światu możecie dać wy, chorzy, samotni, doświadczeni cierpieniem. Czasem myślicie, że wasze życie ledwie się tli, że zbliża się do kresu. Ale to wy możecie uzdrowić ten świat. Dlaczego? Nikt chyba bardziej niż człowiek schorowany nie pragnie bliskości Pana Boga. Wszyscy możemy uczyć się od cierpiących, jak szukać Boga, jak z Nim rozmawiać. Tam nie ma wyznaczonej godziny dla Jezusa, tam jest rozmowa z Bogiem, dzień i noc człowiek chory żyje w obecności Boga, jest przy Nim.

Bp Leszkiewicz spotkał się także z chorymi w ich salach, i uczestniczył w modlitwie różańcowej.