Dwa dni po objęciu urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda przybył do Dąbrowy Tarnowskiej owacyjnie witany przez mieszkańców i gości z wielu małopolskich miejscowości. Spotkanie w stolicy Powiśla odbyło się na zaproszenie Burmistrza Dąbrowy Tarnowskiej Krzysztofa Kaczmarskiego  oraz dzięki zaangażowaniu Posła do Parlamentu Europejskiego Edwarda Czesaka i Radnego Rady Powiatu Dąbrowskiego Wiesława Krajewskiego.
Zgodnie z programem wizyta Prezydenta Andrzeja Dudy rozpoczęła się od złożenia kwiatów pod pomnikiem zestrzelonej międzynarodowej załogi Halifaxa JP 276 A, niosącej pomoc Powstaniu Warszawskiemu. Dalsza cześć wizyty miała miejsce w Urzędzie Miejskim, gdzie Prezydent spotkał się z Burmistrzem Krzysztofem Kaczmarskim, Szefem Kancelarii Prezydenta RP Małgorzatą Sadurską, Szefem Gabinetu Prezydenta RP Adamem Kwiatkowskim, europosłem Edwardem Czesakiem i  Radnym Rady Powiatu Dąbrowskiego Wiesławem Krajewskim. Kolejna część wizyty odbyła się na placu przed Urzędem Miejskim, przed tłumem zebranych dąbrowian i przybyłych gości. Prezydent Andrzej Duda podziękował za oddane w wyborach prezydenckich glosy i zapewnił o swojej determinacji dotyczącej realizacji obietnic wyborczych. Burmistrz Krzysztof Kaczmarski serdecznie dziękuje wszystkim mieszkańcom, którzy przybyli na spotkanie z Prezydentem RP oraz wszystkim tym, którzy włączyli się w przygotowanie wizyty w tak bardzo krótkim czasie.

Pod Urzędem Miejskim w Dąbrowie Tarnowskiej prezydenta RP powitał lider PiS Wiesław Krajewski oraz burmistrz Krzysztof Kaczmarski. Mieszkańcy odśpiewali nowo wybranemu prezydentowi „Sto lat!”. Chyba nikt nie spodziewał się aż takiej frekwencji na spotkaniu Prezydenta RP Andrzeja Dudy z mieszkańcami, zwłaszcza, że, co podkreślił sam prezydent, Dąbrowianie o tej wizycie dowiedzieli się ze źródeł oficjalnych wczoraj. Jego wyborcy (a było ich na tym terenie większość, bo ponad 80% z nich oddało swój głos na nową głowę państwa) wyrazili gremialnie swoje poparcie dla Andrzeja Dudy i uwierzyli tym samym w „nowy początek” dla kraju.

%foto UMDT  %foto UMDT

Podobne nadzieje w swojej przemowie wyraził burmistrz Krzysztof Kaczmarski, który powiedział:

%foto UMDT  %foto UMDT – Szanowny Panie Prezydencie, Z wielką radością witamy Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudę w Dąbrowie Tarnowskiej. Jest dla nas wszystkich wielkim wyróżnieniem, że nasza miejscowość jest jednym z pierwszych miejsc w  kraju, które odwiedza Pan już jako Prezydent. W wielu wystąpieniach Pana Prezydenta pojawia się zapewnienie, że zależy Panu na zrównoważonym rozwoju gmin, takich jak nasza. O tym, że Pana przyjazne słowa pod adresem małych miejscowości są słyszane, świadczą wyniki, jakie uzyskał Pan podczas wyborów prezydenckich.  W II turze wyborów blisko 80% mieszkańców Powiśla Dąbrowskiego obdarzyło Pana największym zaufaniem. Tak wielkie poparcie świadczy o tym, że małe miejscowości są ważne i mają duży wpływ na sprawy ogólnopolskie! W gminie Dąbrowie Tarnowska Prezydent Andrzej Duda jest osobą, która cieszy się wielkim szacunkiem i w której pokładane są ogromne nadzieje. Wyrażamy nasze uznanie i ogromnie się cieszymy, że Pan Prezydent dochował wcześniejszych deklaracji i odwiedza dzisiaj ziemię dąbrowską. Serdecznie Pana Prezydenta witamy! Witamy również osoby, które przybyły wraz z Panem Prezydentem.(…).

– Szanowny Panie Prezydencie, Pana dzisiejsza wizyta jest dla nas szczególnym wydarzeniem. Gościć Pana w Dąbrowie Tarnowskiej to wielki honor. Będziemy o tej wizycie zawsze pamiętać. Wierzymy także, że Pan Prezydent Andrzej Duda również zachowa Dąbrowę Tarnowską w swojej pamięci i swoim sercu – zakończył swoje przemówienie Burmistrz Kaczmarski.

Prezydent  Andrzej Duda zwrócił się do mieszkańców Dąbrowy Tarnowskiej, by ponownie dali mu kredyt zaufania, jak zrobili to już podczas wyborów. Podkreślił jednak, co istotne, że wszelkie zmiany należy rozpocząć od klasy politycznej, która całkowicie straciła zaufanie wyborców i poparcie społeczne, a teraz musi je odbudować. Obok szeregu ogólnych obietnic o polepszeniu sytuacji w Ojczyźnie, złożył również konkretne, których oczekują wyborcy, m. in.: obniżenie wieku emerytalnego, podwyższenie kwoty wolnej od podatku, powołanie Narodowej Rady Rozwoju przy kancelarii prezydenckiej, przyznanie rodzinom dodatków na dzieci.

Prezydent zadeklarował, że będzie działał na rzecz zrównoważonego rozwoju kraju, bez faworyzowania jednych obszarów kosztem innych. Powiedział, że trzeba będzie powstrzymać falę wyjazdów młodych ludzi za granicę w poszukiwaniu pracy i wyludnianie kraju, oraz ułatwić rozwój przedsiębiorczości, usuwając dotychczasowe utrudnienia.

Jestem zdeterminowany do działania dla dobra wspólnego. – podkreślił prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w Dąbrowie Tarnowskiej.

%foto UMDT  %foto UMDT

„Naprawa Polski wymaga współdziałania
między prezydentem i rządem”

Wielkie dzieło naprawy Rzeczpospolitej wymaga współdziałania między prezydentem i rządem – powiedział prezydent Andrzej Duda podczas sobotniego spotkania z mieszkańcami Dąbrowy Tarnowskiej. Jak mówił, rząd ma większe kompetencje i w wielu obszarach prezydent sam może nie wystarczyć.
%foto UMDT  %foto UMDT  – Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jakie są kompetencje prezydenta Rzeczpospolitej, krótko mówiąc, co prezydent może, a czego nie może. Może składać projekty ustaw, ale w oczywisty sposób nie jest w stanie sam każdej ustawy przygotować. Są czasem kwestie bardzo skomplikowane. Dlatego mówiłem, że jestem absolutnie przeświadczony co do konieczności naprawy Rzeczypospolitej powiedział prezydent. Według niego Polska dzisiaj potrzebuje w wielu obszarach takich rozwiązań, które będą prowadziły do jej naprawy.

Jak dodał, trzeba naprawić służbę zdrowia, edukację oraz trzeba wspomóc polskich przedsiębiorców. Stworzyć im możliwości inwestycyjne, lepsze niż te, które są. Preferencyjne kredyty dla przedsiębiorców, odliczenia od podatku wydatków, które są czynione na cele inwestycyjne, zwłaszcza na cele innowacyjne – wymieniał prezydent.

Andrzej Duda podkreślił, że wielkie dzieło naprawy Rzeczpospolitej wymaga współdziałania między prezydentem i rządem. – Możemy mieć różne poglądy, ale w pewnych fundamentalnych sprawach powinniśmy się zgadzać i iść razem. To jedna rzecz. Po drugie, rząd ma większe kompetencje i w wielu obszarach prezydent sam może nie wystarczyć do przygotowania dobrych rozwiązań. Dlatego cały czas deklarowałem i deklaruję współpracę i wolę współdziałania – powiedział.

Zaznaczył, że powoła Narodową Radę Rozwoju przy Kancelarii Prezydenta. Wyraził nadzieję, że w przyszłości stanie się ona swoistą radą strategiczną polskiego państwa, która będzie działała między prezydentem a rządem i przygotowywała strategię rozwoju kraju.

Prezydent nawiązał do wcześniejszej sobotniej wypowiedzi, w której ocenił, że jednym z kluczowych programów, który pomógłby wsi, jest propozycja 500 zł dopłat na każde dziecko w rodzinach najbiedniejszych, a także na kolejne dzieci, poczynając od drugiego w rodzinach o średnim dochodzie. Jak mówił wtedy, ten plan musi być zrealizowany we współpracy z rządem oraz, że to poważne wyzwanie państwowe.

– Dzisiaj niektórzy dziennikarze i niektórzy politycy ochoczo manipulują moimi słowami mówiąc, że wycofuję się z obietnic wyborczych. Otóż ja się z żadnych obietnic wyborczych nie wycofuję. Ja tylko niestety z przykrością stwierdzam, że ci państwo chyba nie chcą tej współpracy, że chyba nie chcą podjąć tej wyciągniętej ręki. Ja to robię z serca. Uważam, że to jest dziś potrzebne. Chciałbym, żebyśmy zmierzali nie do destrukcji, tylko do konstrukcji, do budowania, a nie do burzenia. Dlatego chciałbym, żeby zakończyło się wreszcie mówienie o innych z pogardą, o tych, którzy mają inne poglądy – powiedział prezydent w Dąbrowie Tarnowskiej.

– Wierzę, że znajdę sprzymierzeńców na obecnej sali sejmowej, na przyszłej sejmowej, w rządzie, że będzie się dało naprawiać Rzeczpospolitą mówił.

Przypomniał swoje obietnice wyborcze: złożenie projektu dot. obniżenia wieku emerytalnego i podniesienia kwoty wolnej od podatku. Podkreślał, że jednym z najważniejszych zadań w polityce jest podnoszenie poziomu życia Polaków. – Jest doprowadzenie do sytuacji – choć na to określenie niektórzy politycy się oburzają – że nie będzie w Polsce dzieci, które nie dojadają, a przynajmniej istotnie zmniejszy się ich liczba. Fakty są takie, że najwięcej takich dzieci jest na obszarach wiejskich. Tych dzieci jest bardzo dużo i to jest wielki wstyd dla polskiego państwa – zaznaczył prezydent.
– Jeśli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, to poczekajmy chwileczkę, aż się zbliży 1 września. Zobaczymy, czy znów będą w telewizji reklamy kredytów na wyprawkę. Oczywiście reklam nadawanych przez banki. Pytanie jest dosyć retoryczne: czy banki dawałyby te reklamy za mln złotych gdyby nie było interesu, czyli gdyby nie było chętnych do wzięcia tych kredytów na wyprawkę – dodał Andrzej Duda. Jak mówił, ludziom, którzy po takie kredyty muszą sięgać, potrzebne jest wsparcie państwa, by zaczęli żyć godnie.

Prezydent Duda mówił także o zrównoważonym rozwoju. – Chciałbym, by państwo polskie rzeczywiście rozwijało się z uwzględnieniem każdego jego zakątka. Tak powinien działać rząd, tak powinna być realizowana polityka rozwoju kraju – podkreślił.

Przed spotkaniem z mieszkańcami Dąbrowy Tarnowskiej – Prezydent PR Andrzej Duda złożył kwiaty przy pomniku ku czci poległych lotników bombowca Halifax JP-276 A na dąbrowskim na parafialnym cmentarzu .

(PAP, www.prezydent.pl)

%foto UMDT  %foto UMDT

Hołd dla lotników
poległych niosąc pomoc Powstaniu Warszawskiemu

Prezydent Andrzej Duda złożył w sobotę na parafialnym cmentarzu w Dąbrowie Tarnowskiej kwiaty przy pomniku ku czci poległych lotników bombowca Halifax JP-276 A. Samolot brał udział w akcji zrzutowej podczas powstania warszawskiego.
Czterosilnikowa maszyna Halifax JP-276 A dowodzona przez kanadyjskiego lotnika kapitana A. R. Blynna brała udział w akcji zrzutowej podczas Powstania Warszawskiego. Samolot leciał z włoskiego Brindisi do punktu zrzutowego w Skierniewicach. W nocy z 4 na 5 sierpnia 1944 roku maszyna została zestrzelona przez niemiecki myśliwiec i rozbiła się w okolicach Dąbrowy Tarnowskiej. Zginęła w nim cała siedmioosobowa załoga (pięciu Kanadyjczyków, Brytyjczyk i Irlandczyk). Tuż po katastrofie rozrzucone na miejscu szczątki załogi pochowano potajemnie w Dąbrowie Tarnowskiej, zaś po wojnie ekshumowano i przeniesiono na Cmentarz Rakowicki w Krakowie.
Zestrzelony samolot wbił się kilka metrów w głąb ziemi i tak przeleżał ponad 60 lat. Szczątki samolotu zostały odnalezione w 2006 roku i zakonserwowane przez pracowników Muzeum Powstania Warszawskiego. Pracownicy Muzeum zorganizowali ekspedycję archeologiczną na miejsce katastrofy; w efekcie wydobyli m. in. fragmenty maszyny, szczątki siedmiu członków załogi bombowca, a także ich przedmioty osobiste. W październiku 2007 roku na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie podczas ceremonii wojskowej z udziałem rodzin pochowano odnalezione szczątki członków załogi Halifax.

(PAP, www.prezydent.pl)

foto. Andrzej Fido, Krzysztof Orwat, Piotr Tracz