Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu obchodzony jest w rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.
Z
ostał ustanowiony w 2005 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ, aby uwrażliwiać przyszłe pokolenia na tragedię Holokaustu i zapobiegać w ten sposób aktom ludobójstwa w przyszłości. 
Tej zagłady, która szła wtedy, nie zrobili żadni naziści, tylko zrobiły ją Niemcy hitlerowskie – powiedział podczas uroczystości 74. rocznicy wyzwolenia więźniów niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau premier Mateusz Morawiecki.

Europejska Sieć Pamięć i Solidarność powstała w 2005 roku z inicjatywy ministrów kultury Niemiec, Polski, Słowacji i Węgier. W 2014 roku dołączyła także Rumunia. Status obserwatora mają w organizacji Austria i Czechy.
Zadaniem Sieci jest badanie, dokumentowanie oraz upowszechnianie wiedzy na temat historii Europy XX wieku i sposobów jej upamiętniania ze szczególnym uwzględnieniem okresu dyktatur, wojen i społecznego sprzeciwu wobec zniewolenia.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości.

13 lipca 2000 roku zmarł się Jan Karski, a właściwie Jan Kozielewski – żołnierz, kurier Tajnego Państwa Podziemnego, świadek Holokaustu, odznaczany najwyższymi odznaczeniami państwowymi – w tym polskim Orderem Orła Białego i amerykańskim Medalem Wolności. Wzór polskiego patrioty. Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.
Jan Karski to bez wątpienia jedna z najważniejszych postaci XX wieku – nie tylko polskiej historii. Zbierając materiały zdjęciowe na temat zagłady Żydów, dwukrotnie przedostał się do warszawskiego getta, a  także do obozu przejściowego w Izbicy. Materiały te mogły zmienić bieg historii. Stałoby się tak, gdyby najbardziej wpływowi politycy na Zachodzie inaczej potraktowali jego raport o zagładzie, który najsłynniejszy emisariusz państwa podziemnego przywiózł z okupowanej Polski.
Karski widział, i wiedział, o faktach tak wstrząsających na temat Holokaustu, że wielu – zwłaszcza za Atlantykiem – nie mieściły się one po prostu w głowie.

Dzięki informacjom przekazywanym przez Karskiego alianci już  w 1942 r. mieli świadomość, że miliony Polaków i Żydów skazanych jest na zagładę. Mówili Karskiemu: „Ani polskie, ani tym bardziej żydowskie podziemie nie jest w stanie temu zapobiec. Cała odpowiedzialność spoczywa na potężnych aliantach. – On zaś – Niech żaden przedstawiciel w Lidze Narodów nie śmie się tłumaczyć, że nie wiedział, co się tu dzieje! Rzeczywista pomoc może nadejść tylko z zewnątrz! To miałem przekazać wolnemu światu”. I przekazał.
Wszyscy: Eden, Churchill, czy Roosevelt mówili to samo: „Nic nie możemy zrobić”. Niby nie kwestionowano rzetelności dostarczonych przez polskiego kuriera informacji, ale prawdziwy do nich stosunek oddają słowa ówczesnego przewodniczącego Sądu Najwyższego USA, też Żyda: „Wiem, że pan nie kłamie, ale nie mogę uwierzyć w to, co pan mówi. To przechodzi ludzką wyobraźnię”. Karski do dziś jest dla Zachodu wielkim wyrzutem sumienia.

„Niemcy hitlerowskie karmiły się ideologią faszystowską”

Tej Zagłady, która szła wtedy, nie zrobili żadni naziści, tylko zrobiły ją Niemcy hitlerowskie – powiedział podczas uroczystości 74. rocznicy wyzwolenia więźniów niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau premier Mateusz Morawiecki.
To Niemcy hitlerowskie karmiły się ideologią faszystowską, którą potem, też do dzisiaj, wszyscy historycy tak określają. Ale całe zło wzięło się z tego państwa i o tym nie wolno zapominać, bo inaczej następuje relatywizacja zła – dodał, przypominając też słowa Jana Pawła II, które wygłosił on podczas wcześniejszych uroczystości na terenie Auschwitz-Birkenau.
Przypomniał też, że 2019 r. jest rokiem okrągłych rocznic, m.in. 30-lecia transformacji ustrojowej i upadku komunizmu.
Ale 80 lat wcześniej z rozkazu Niemiec hitlerowskich Polacy i inne narody zamieszkujące II Rzeczpospolitą nie tylko straciły wolność, ale Żydzi polscy skazani zostali na Zagładę, a Polacy zostali skazani również na Zagładę – Państwo polskie stoi na straży prawdy, która nie może być w żaden sposób relatywizowana i taką obietnicę pełnej prawdy o tamtych czasach chcę tutaj złożyć – Musimy prawdzie patrzeć prost w oczy, po to, żeby ta straszna, okrutna śmierć, która dotknęła wszystkich więzionych tutaj i w innych niemieckich obozach zagłady, żeby oni nie zginęli jeszcze raz – powiedział szef rządu Mateusz Morawiecki.