W Światowy Dzień Chorego składamy wszystkim osobom dotkniętym chorobą najserdeczniejsze życzenia szybkiego powrotu do zdrowia oraz wytrwałości w trudnym doświadczeniu mierzenia się z problemami zdrowotnymi i cierpieniem.
Pragniemy również wyrazić naszą solidarność ze wszystkimi osobami cierpiącymi z powodu różnych niedomagać zdrowotnych i niepełnosprawności oraz  zachęcić ludzi zdrowych do empatii i otwarcia na osoby chore
Ciepłe słowa kierujemy także do osób sprawujących opiekę nad chorymi w placówkach opieki zdrowotnej i w rodzinach. Życzymy Wam siły i wytrwałości oraz szczerego uśmiechu dla podopiecznych. Poświęcanie sił i czasu na pomoc cierpiącym i chorym zawsze jest cennym darem i zasługuje na uznanie.

 Krzysztof Kaczmarski – Burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej
Wiesław Mendys – Przewodniczący Rady Miejskiej
Stanisław Ryczek – Sekretarz Gminy Dąbrowa Tarnowska

Pracownicy Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Tarnowskiej

Dzisiaj 11 lutego po raz 29. obchodzimy Światowy Dzień Chorego. Ustanowił go Jan Paweł II dnia 13 maja 1992 r., a jego datę wyznaczył na 11 lutego – wspomnienie Matki Bożej z Lourdes. Pierwszy taki dzień obchodzono właśnie w tym francuskim sanktuarium maryjnym. Podobnie będzie i w tym roku. Na każdy Dzień Chorego Ojciec Święty kieruje orędzie, apelując o podjęcie współpracy pomiędzy narodami biednymi i bogatymi, mającej na celu ochronę zdrowia i życia ludzkiego. Tegoroczne orędzie papieskie zatytułowane zostało: «Jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście (Mt 23, 8). Relacja zaufania u podstaw opieki nad chorymi».

W swoim Orędziu na Dzień Chorego Papież odniósł się do sytuacji pandemicznej w następujących słowach:

„Choroba ma zawsze oblicze, i to nie tylko jedno: ma oblicze każdego chorego i każdej chorej, także tych osób, które czują się lekceważone, wykluczone, ofiar niesprawiedliwości społecznej, która odmawia im praw podstawowych (por. Fratelli tutti, 22). Obecna pandemia ujawniła wiele nieprawidłowości w systemach opieki zdrowotnej oraz braki w zakresie pomocy udzielanej chorym. Osoby starsze, najsłabsze i najbardziej bezbronne nie zawsze mają zapewniony dostęp do opieki i nie zawsze odbywa się to w sposób sprawiedliwy. Zależy to od decyzji politycznych, sposobu zarządzania zasobami i zaangażowania osób zajmujących odpowiedzialne stanowiska. Inwestowanie środków w leczenie i opiekę nad chorymi jest priorytetem związanym z zasadą, że zdrowie jest podstawowym dobrem wspólnym. Jednocześnie pandemia uwydatniła poświęcenie i wielkoduszność pracowników służby zdrowia, wolontariuszy, pracowników i pracownic, księży, zakonników i zakonnic, którzy dzięki profesjonalizmowi, ofiarności, poczuciu odpowiedzialności i miłości bliźniego pomagali, pielęgnowali, pocieszali i służyli wielu osobom chorym i ich rodzinom. To milcząca rzesza mężczyzn i kobiet, którzy postanowili spojrzeć na te oblicza, troszcząc się o rany pacjentów, których odczuwali jako bliskich z racji wspólnej przynależności do rodziny ludzkiej.

Bliskość jest tak naprawdę cennym balsamem, który daje wsparcie i pocieszenie tym, którzy cierpią w chorobie. Jako chrześcijanie, przeżywamy bliskość jako wyraz miłości Jezusa Chrystusa, Dobrego Samarytanina, który ze współczuciem stał się bliskim każdego człowieka zranionego przez grzech. Zjednoczeni z Nim przez działanie Ducha Świętego jesteśmy powołani, by być miłosierni jak Ojciec i miłować zwłaszcza naszych braci chorych, słabych i cierpiących (por. J 13, 34-35). Przeżywamy tę bliskość nie tyko osobiście, ale także w formie wspólnotowej. Braterska miłość w Chrystusie rodzi bowiem wspólnotę, która potrafi leczyć, która nikogo nie opuszcza, która włącza i przyjmuje przede wszystkim najsłabszych.

W związku z tym chciałbym przypomnieć o znaczeniu solidarności braterskiej, która wyraża się konkretnie w służbie i może przybierać różne formy, które wszystkie są ukierunkowane na wspieranie naszego bliźniego. „Służenie oznacza troszczenie się o osoby słabe w naszych rodzinach, w naszym społeczeństwie, w naszym narodzie” (Homilia na placu Rewolucji w Hawanie, 20 września 2015 r.: L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 10 (376)/2015, s. 23). W tym zaangażowaniu każdy jest w stanie „zostawić na boku swoje dążenia, oczekiwania, swoje pragnienia bycia wszechmocnym w obliczu konkretnego spojrzenia najsłabszych. […] Służba zawsze patrzy w twarz brata, dotyka jego ciała, czuje jego bliskość, a nawet w pewnych przypadkach «znosi» ją i zabiega o rozwój brata. Dlatego służba nigdy nie jest ideologiczna, ponieważ nie służy się ideom, ale służy się osobom.”

Światowy Dzień Chorego jak co roku przypomina ma, że ludzie chorzy są integralną częścią społeczeństwa, a sposób traktowania ich przez osoby zdrowe jest miarą człowieczeństwa.