Już od  dni czterdziestu nadchodziły do Inkwizytora  liczne donosy o działalności czarownic i herezji szerzącej się na bagnach wokół Wieżycy.  W sobotę gdy zbliżała się pora rozpoczęcia obrad Trybunału Inkwizycyjnego,  nad okolicznymi mokradłami rozszalała się okrutna wichura z piorunami i gradobiciem. Wiatr obalał wielkie drzewa na pobliskie trakty uniemożliwiając dotarcie członkom Trybunału, a tym samym  wezwanie i osądzenie winnych.  Apokaliptyczna zawierucha nie oszczędziła też obozu namiotowego, zamieszkiwanego przez wielką liczbę rycerstwa i gawiedzi przybyłej na proces.
Toć okazja niezwykła – obrady takowe zwyczajowo tajnymi były a tu ponoć można było był coś niecoś podejrzeć, podsłuchać  a i przy mękach oskarżonych poasystować … Cóż, kiedy siły nieczyste tak potężne, przez wiedźmy miejscowe na pomoc zostały wezwane i obrady przełożyć musiano. 

     Na szczęście nikt z gości trwale nie ucierpiał,  a powóz jeden, na który konar ogromny upadł nawet uszczerbku na lakierze nie doznał.  Najbardziej przemoczonych  litościwy grododzierżca Wojciech z Bagien na nocleg pod dach swej Wieżycy przyjął.  Dnia następnego zaś pielgrzymkę do kaplicy pobliskiej sam poprowadził  w intencji podziękowania za Boską opiekę nad przybyłymi i gospodarzami.
Te wypadki znamienne tylko potwierdziły palącą konieczność interwencji Inkwizytora.  Wiemy, że spis wszystkich donosów szczęśliwie ocalał i wykorzystany będzie jako materiał dowodowy podczas procesu przeniesionego na miesiąc jesienny jakowyś. Tym razem jednak do zaproszonych gości kruki z wieścią wyślemy, by zło dnia tego nie znało i pułapek na przedstawicieli Boskiej sprawiedliwości nie zastawiało.
Aby igrce zapewnić pielgrzymom z dzielnic bliskich i odległych przybyłym na proces niedoszły, grododzierżca jadło i napitki rozdać kazał,  kramy rzemieślnicze ustawić a i barda Roderyka z grajkami z dalekiego grodu Wrocławia ku uciesze tłumu zaprosił. Zaś w potyczkach  turniejowych takie oto wyniki ustanowiono: w pojedynkach samojeden najwaleczniejsi byli rycerze – Kotu z Tarnowa, Quaipeda z Warszawy i Piotr z Będzina;  w walkach samopiąt – Minetaury, Ciężka Dwójka i Templariusze;  najcelniejsi łucznicy to: Damian, Jeżyk i Pawfcio, zaś w biegu dam najzręczniejsze się okazały Evelina z Żor, Patrycja z Oświęcimia i Oliwia z Tarnowa.

                Pomysłodawcą i organizatorem jubileuszowego V Turnieju pod Wieżycą był „Poczet Bagiennych z Wieżycy”. Wsparły go trzy inne grupy rekonstrukcji historycznej – Bracia Dobrzyńscy z Krakowa, Bractwo Świętego Jakuba i Joannici z Mielca. Impreza zgromadziła 24 grupy z całego kraju / tym razem aż 160 rekonstruktorów historycznych wieku XIII. ! / i była dostępna dla publiczności. Całość otwarli burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej Krzysztof Kaczmarski, wójt gminy Olesno Witold Morawiec oraz Sołtys wsi Oleśnica Marta Kądzielawska.

Nagrody ufundowali: Starostwo Powiatowe, Burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej oraz firmy Zbud i  Invest. Organizatorzy dziękują również serdecznie za wsparcie Bankowi Spółdzielczemu z Dąbrowy Tarnowskiej oraz  firmom: Wielopolanka,   Rolbud, Tabak, Jaś, Okręgowe Stacje Kontroli  Pojazdów w Ćwikowie i Radgoszczy, Mrówka, Nieruchomości p. Serwin, Lemar, oraz firmie Akcentstudio, która jak co roku  bezinteresownie zaprojektowała i wykonała  piękny plakat turnieju. Produktami żywnościowymi wsparła nas firma Tracz, panie Żelazowskie i Mariusz Pustuła.  Pomoc organizacyjną uzyskaliśmy od Urzędu Gminy Olesno, sołtys wsi Oleśnica i Stowarzyszenia Na Rzecz Rozwoju Lokalnego Gminy Olesno.  Pyszny bigos przygotowało Centrum Polonii Ośrodek Kultury Turystyki i Rekreacji w Brniu. Patronami medialnymi byli – Gazeta Krakowska, Miasto i Ludzie oraz e- Kurier Dąbrowski. O imprezie i projekcie grodowym można było usłyszeć w Radiu Kraków i radiu ESKA. Opiekę naukową sprawowało Muzeum Okręgowe w Tarnowie.

 Poczet Bagiennych z Wieżycy

Instytucje i osoby prywatne chcące wspomóc naszą działalność finansowo, rzeczowo lub organizacyjnie
prosimy o kontakt
tel. 609484321, mail wojciech.z.bagien@interia.pl. lub facebook:  Wojciech z Bagien Maniak