24 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Wybór daty nawiązuje do dnia, w którym Niemcy w 1944 r. zamordowali w Markowej rodzinę Ulmów: Józefa i Wiktorię oraz ich dzieci, wraz z ukrywającymi się u nich Żydami. Ludzie Ci kierowali się wartościami takimi jak wiara, miłość bliźniego, ludzka godność bez względu na grożące konsekwencje. Wielu z Polaków zapłaciło za to najwyższą cenę, cenę życia. Należy pamiętać, że tylko w okupowanej przez Niemców Polsce, za jakąkolwiek pomoc Żydom karano śmiercią.
W hołdzie wszystkim Polakom, którzy w czasie okupacji niemieckiej z narażeniem życie pomagali Żydom, przedstawiciele samorządu: Krzysztof Kaczmarski Burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej wraz z Stanisławem Ryczkiem – Sekretarzem Gminy oraz Krzysztofem Brykiem – Wicestarostą Dąbrowskim, złożyli znicze przy obelisku ku czci rodziny Mędalów w Szarwarku.

Jedna z najbardziej znanych historii w powiecie dąbrowskim związana z pomocą udzielaną przez Polaków ludności Żydowskiej wiąże się z datą 5 lipca 1943 roku, kiedy to Niemcy po odnalezieniu w lesie „Beleryt” ukrywających się Żydów i przeczesaniu pobliskich domów, zamordowali we wsi Szarwark rodzinę Mędalów, Wiktorię Wężowicz i Władysława Starca za pomoc udzieloną Żydom. W tym roku przypada 78. rocznica tej tragedii. W 2005 roku z okazji 62. rocznicy tych tragicznych wydarzeń odsłonięto pamiątkowy pomnik.

NDPoPrŻ 1 Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką NDPoPrŻ 2 Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemieckąNa temat pomocy udzielanej Żydom przez mieszkańców ziemi dąbrowskiej dokładnie zagłębił się historyk z Zespołu Szkół im. K. K. Baczyńskiego w Dąbrowie Tarnowskiej Włodzimierz Piasecki, który w publikacji “Śladami historii Powiśla Dąbrowskiego, Buczyna 1939″ w rozdziale “Wrzesień 1939 roku – walki zbrojne i niemieckie zbrodnie na ziemi dąbrowskiej” opisuje losy Polaków i Żydów w czasie II wojny światowej.

Dla osób, które chcą zagłębić się w historię Polaków ratujących Żydów w czasie okupacji na Powiślu Dąbrowskim, dostępny jest do pobrania fragment publikacji.

 Pomoc udzielona Żydom przez mieszkańców Ziemi Dąbrowskiej (oprac. W. Piasecki).pdf

Ulmowie Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemieckąDzień Pamięci, który z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy został w 2018 r. ustanowiony przez parlament, jest wyrazem czci dla wszystkich obywateli polskich – niezależnie od narodowości – którzy pomagali Żydom poddanym ludobójczej eksterminacji przez niemieckich okupantów. Wybór daty nawiązuje do dnia, w którym Niemcy zamordowali w Markowej (dzisiejsze województwo podkarpackie) rodzinę Ulmów.
24 marca 1944 r. życie stracili Józef Ulma, jego ciężarna żona Wiktoria, ich szóstka małoletnich dzieci, a także ośmioro ukrywanych przez polską rodzinę Żydów z rodzin Didnerów, Grünfeldów i Goldmanów.

Historia odznaczenia Yad Vashem

Polacy, ale także przedstawiciele innych krajów, którzy w czasie okupacji niemieckiej ratowali Żydów, otrzymują odznaczenie honorowe przyznawane od 1963 r. przez izraelski Instytut Yad Vashem (hebr. „Miejsce i imię”) – Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów. Sprawiedliwymi wśród Narodów Świata są osoby nieżydowskiego pochodzenia, które podczas II wojny okazały Żydom bezinteresowną pomoc. Na swojej stronie internetowej Yad Vashem podaje, że do 1 stycznia 2020 r. wyróżnił ponad 27 712 bohaterów, w tym 7 112 Polaków, którzy tworzą największą grupę Sprawiedliwych spośród obywateli 51 krajów świata.

Tytulatura Sprawiedliwych wśród Narodów Świata nawiązuje do żydowskiej tradycji. Termin ten oznaczał nie-Żydów, którzy byli ludźmi dobrymi i bogobojnymi. Również na medalu przyznawanym Sprawiedliwym jest wybita sentencja z Talmudu – „Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat” (Talmud Babiloński, Sanhedryn, 37a).

 Ratujący Żydów w czasie Zagłady odznaczani są za aktywną działalność na rzecz ocalenia jednego lub więcej Żydów. Okazywana pomoc mogła mieć formę działalności indywidualnej lub zorganizowanej i polegała np. na doraźnym lub długotrwałym ukrywaniu, organizowaniu kryjówek, ucieczek z gett, dostarczaniu fałszywych dokumentów, pieniędzy, żywności czy leków. Tytuł Sprawiedliwego może zostać nadany za życia lub pośmiertnie. O przyznanie honorowego tytułu mogą występować ocaleni oraz ich krewni, a w wyjątkowych sytuacjach zgłoszenia mogą składać ratujący, krewni ratujących, a także świadkowie wydarzeń.

Sprawiedliwi honorowani są podczas uroczystych ceremonii, które odbywają się na całym świecie. Otrzymują wówczas medal i dyplom honorowy, a ich nazwiska zostają wyryte na pamiątkowej tablicy w Ogrodzie Sprawiedliwych w Jerozolimie.

Długa lista polskich Sprawiedliwych

Wśród polskich Sprawiedliwych medalem zostali odznaczeni m.in. Władysław Bartoszewski (1965), Irena Sendlerowa (1965), Jan i Antonina Żabińscy (1965), Jan Karski (1975), Igor Abramow-Newerly (1982), Jarosław i Anna Iwaszkiewiczowie (1988), Aleksander Kamiński (1991), Eryk Lipiński (1991), Józef i Wiktoria Ulmowie (1995). Liczba polskich Sprawiedliwych – jak zaznacza m.in. Muzeum Polin – nie oddaje jednak w pełni skali zjawiska udzielania pomocy Żydom w okupowanej Polsce, a wielu ratujących wciąż pozostaje nieznanych.

Jak zauważa wiceprezes IPN Mateusz Szpytma, nie da się do końca zweryfikować, ilu Polaków ratowało Żydów.

Te szacunki, które mówią o ratowaniu Żydów, zależą od tego, jak definiujemy pojęcie „Polacy ratujący Żydów”; rzeczywiście szacunki oscylują pomiędzy kilkudziesięcioma tysiącami, najczęściej pada liczba ok. 300 tys.

— wyjaśnia Szpytma. Wiceprezes IPN w rozmowie z PAP zastrzegł, że chociaż nie jest już możliwe, abyśmy poznali rzeczywistą liczbę Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką, „przez dokładne badania możemy jednak sprawić, że te szacunki będą znacznie bardziej precyzyjne”.

W krajach znajdujących się pod okupacją niemiecką wszelka pomoc Żydom była karana. Jednak na ziemiach polskich, w odróżnieniu od krajów Europy Zachodniej, za wszelką pomoc Żydom karano śmiercią. 15 października 1941 r. Hans Frank, generalny gubernator okupowanych przez Niemców ziem polskich, wydał rozporządzenie wprowadzające na terenie Generalnego Gubernatorstwa karę śmierci dla Żydów, którzy opuścili bez zezwolenia teren getta, oraz dla Polaków udzielających im pomocy. Na mocy tego rozporządzenia wszelka pomoc świadczona Żydom przez ludność polską miała być karana śmiercią.

Żydzi próbowali stosować różne strategie przetrwania. Jesienią 1943 r. Emanuel Ringelblum, historyk i założyciel Podziemnego Archiwum Getta Warszawskiego, zapisał: „Gdy Żyd znalazł się po aryjskiej stronie, miał przed sobą dwie ewentualności: zostać +na powierzchni+ albo pójść pod ziemię”. Ringelblum ukrywał się w bunkrze „Krysia” przy ul. Grójeckiej w Warszawie, u rodziny Wolskich. 7 marca 1944 r. na skutek denuncjacji schron został wykryty. Ukrywający się w nim Żydzi, wśród których był Ringelblum wraz z rodziną, a także ich polski opiekun – Mieczysław Wolski – zostali aresztowani i przewiezieni na Pawiak. Trzy dni później wszyscy zostali rozstrzelani w ruinach getta.

O wyborze życia „na powierzchni” czy w ukryciu decydowało wiele czynników. Życie po „stronie aryjskiej” wiązało się z koniecznością całkowitej zmiany tożsamości. Na taki rodzaj ukrywania się mogli pozwolić sobie jednak nieliczni – ci, którzy znali język polski, polskie tradycje, mieli fałszywe dokumenty, kontakty z Polakami, oraz wygląd, który nie zdradzał żydowskiego pochodzenia. Z kolei ci o „złym wyglądzie” musieli pozostać w ukryciu.

Mieszkanie „na powierzchni” umożliwiało Żydom podjęcie pracy zarobkowej. Z kolei Żydzi przebywający w zamkniętych kryjówkach nie mieli takiej możliwości. Ich zasoby finansowe miały często kluczowe znaczenie w poszukiwaniu schronienia. Ukrywający się „pod powierzchnią” korzystali z pomocy Polaków, wykorzystując swoje oszczędności lub pieniądze dostarczane np. przez „Żegotę”. W mieszkaniach jako kryjówki służyły zamaskowane pomieszczenia.

Część Żydów ukrywała się samodzielnie, głównie w lasach. Inni natomiast korzystali z pomocy Polaków. Kryjówki były urządzane np. w stodołach, szopach, piwnicach, strychach, ziemiankach.

Ratujący kierując się różnymi motywacjami, udzielali pomocy, narażając własne życie. Działali oni w świadomości kary śmierci, w trudnych warunkach – w pełnej konspiracji, w strachu przed „szmalcownikami”, szantażystami czy sąsiadami, którzy mogli ich wydać.

4 grudnia 1942 r. została utworzona w Warszawie Rada Pomocy Żydom „Żegota” przy Delegaturze Rządu RP na Kraj. Była ona kontynuacją powstałego pod koniec września 1942 r. Tymczasowego Komitetu Pomocy Żydom. W skład Rady weszli przedstawiciele polskich i żydowskich organizacji politycznych: Polskiej Partii Socjalistycznej – Wolność, Równość, Niepodległość (PPS-WRN), Robotniczej Partii Polskich Socjalistów (RPPS), Stronnictwa Demokratycznego (SD), Stronnictwa Ludowego (SL), Frontu Odrodzenia Polski (FOP), Powszechnego Żydowskiego Związku Robotniczego (Bund) i Żydowskiego Komitetu Narodowego (ŻKN). Wśród działaczy Żegoty znaleźli się m.in. Władysław Bartoszewski oraz Irena Sendlerowa. Działająca do początku 1945 r. „Żegota” była jedyną w okupowanej przez Niemców Europie instytucją państwową ratującą Żydów od Zagłady. Została uhonorowana tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Co najmniej od początku 1941 aż do końca 1943 r. nieformalna grupa polskich dyplomatów z poselstwa RP w Bernie oraz przedstawicieli organizacji żydowskich współdziałała pod kierownictwem posła RP w Szwajcarii Aleksandra Ładosia, aby ratować europejskich Żydów. W skład tzw. Grupy Ładosia, oprócz samego ambasadora, wchodzili jego zastępca Stefan Ryniewicz, konsul Konstanty Rokicki, dyplomata Juliusz Kuehl oraz przedstawiciele organizacji żydowskich: Abraham Silberschein i Chaim Eiss. Członkowie tej grupy nielegalnie kupowali, sporządzali oraz dostarczali osobom zagrożonym Zagładą sfałszowane paszporty oraz poświadczenia obywatelstwa czterech państw Ameryki Południowej i Środkowej – Paragwaju, Hondurasu, Haiti i Peru. Te dokumenty miały chronić ich właścicieli przed wywózką do obozów śmierci na terenach okupowanych przez III Rzeszę.

Grupa Ładosia Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemieckąW niesienie pomocy zaangażowani byli również polscy dyplomaci na Kubie – tamtejszy konsulat RP w Hawanie pomagał w ucieczce z okupowanej Europy polskim obywatelom pochodzenia żydowskiego. Działalność ta odbywała się w ramach nakreślonej w Londynie polityki rządu polskiego. Pomoc Żydom, którzy przybyli na Kubę z okupowanej Europy, była jedną z najważniejszych spraw dla polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego w Hawanie na Kubie w czasie II wojny.

W czasie II wojny Niemcy zamordowali ok. 3 mln polskich Żydów. Muzeum Polin szacuje, że niemiecką okupację przeżyło w ukryciu 30–40 tys. Żydów. Jak natomiast czytamy w wyliczeniach Instytutu Pamięci Narodowej, na terenie okupacji niemieckiej przeżyło 1–3,5 proc. polskich Żydów.

Wśród Sprawiedliwych – poza Polakami – największą grupę stanowią Holendrzy – 5 851; Francja ma 4 130 odznaczonych, Ukraina – 2 659, Belgia – 1 767 (stan na 1 stycznia 2020 r.).